Blog > Komentarze do wpisu
Hello my new HUAWEI P20 Lite...

Przez ostatnie kilka tygodni miałam okazję testować smartfon Huawei P20 Lite, który premierę miał wiosną tego roku. Celem akcji jest sprawdzenie telefonu w każdych możliwych warunkach, oczywiście sprawdzenie przede wszystkim jego parametrów. 

Hello my new huawei

Huawei P20 Lite to telefon ze średniej półki cenowej. No właśnie... i tu pojawia się mały problem. Jak obiektywnie ocenić urządzenie, jeśli przez ostatnie kilka miesięcy nie rozstawałam się ze smartfonem klasy Premium? Czy przypadkiem zbyt wiele rzeczy nie będzie mi zwyczajnie przeszkadzać? 

hello my new huawei

W paczce, którą odebrałam znalazłam białe pudełko ze smartfonem jak i uwaga: kijek do selfie Huawei AF15. I tu pierwsze pozytywne zaskoczenie, kijek bardzo solidnie wykonany z dużą rękojeścią, lekki. Sam wygląd zachęcił mnie do korzystania i podczas rozsuwania okazało się, że kijek jest w zasadzie monopodem i statywem jednocześnie. Błyskawicznie się rozkłada, jeszcze szybciej składa. Dodatkowo posiada mały pilocik, który można odczepić od trzonka i robić zdjęcia na odległość. Ucieszyło mnie również, że nie potrzebuję żadnej aplikacji, mój telefon łączy się z kijkiem za pomocą bluetooth. 

hello my new huawei

I to właśnie kijek, a raczej radość z korzystania z niego przekonało mnie, że z chęcią otworzyłam pudełko ze smartfonem. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to design. Urządzenie jest bardzo eleganckie, przód i tył pokryty szkłem, prawie całkowicie bezramkowy. Ekran FullView 2.0, duży, bo 5,8 cala Full HD o rozdzielczości 2280x1080. Zdjęcia mają niesamowite nasycenie kolorów. Smartfon ma aparat z przodu i z tyłu z matrycą o rozdzielczości 16 mpix oraz dodatkowo drugi aparat z tyłu o rozdzielczości 2mpix. I to właśnie dzięki tym parametrom zostawiam swoją lustrzankę w domu, bo HUAWEI P20 Lite uzyskam efekt Bokeh (rozmycia tła) na swoich zdjęciach przy świetle F2.0 i mogę jeszcze zapisać je w rawach.  Oczywiście od razu wypróbowałam, wiosna w pełni, nic tylko robić zdjęcia kwitnącym magnoliom. Jestem w swoim żywiole, w końcu fotografia to moja pasja od tylu lat :D

hello my new huawei

Przechodząc dalej, funkcja odblokowania telefonu za pomocą czytnika linii papilarnych była mi już dobrze znana, ale przyznaję szczerze, że w Huawei P20 Lite działa ona po prostu szybciej niż w telefonie klasy Premium. To samo mogę powiedzieć o funkcji Face unlock, działa bez zarzutu. 

hello my new huawei

Do minusów smartfona mogę zaliczyć, że telefon czasem się przegrzewa. Zwłaszcza przy długotrwałym przeglądaniu aplikacji facebook czy instagram. Zauważyć można wtedy szybszy spadek poziomu naładowania baterii. Na szczęście razem z telefonem w pudełku znajduje się ładowarka z funkcją szybkiego ładowania Fast Charge. W sumie nie wyobrażam sobie nie posiadać już takiego udogodnienia i korzystać z tradycyjnego ładowania. 

hello my new huawei

Kolejnym minusem według mnie jest bardzo słaba stabilizacja obrazu podczas nagrywania filmów. Pytanie moje brzmi: czy smartfon ze średniej półki cenowej powinien posiadać aż tak dobrą stabilizację? Przecież musi się czymś różnić od lepszych modeli, za które dopłaca się kilka bądź kilkanaście stów więcej. Nie wymagajmy aż tak wiele. 

hmnh

Huawei P20 Lite posiada miejsce na dwie karty sim, co jest mega pomocne, jeśli ktoś prowadzi własny biznes i niekoniecznie chce podawać swój prywatny numer telefonu wszystkim lub godzić się by nosić ze sobą dwa telefony, duży plus. Poza tym podwójny bluetooth oraz funkcja NFC są bardzo przydatne i oszczędzają nam czas z przesyłaniem plików za pomocą kabla. 

hmnh

Reasumując...czy gdybym wybierała telefon ze średniego segmentu wybrałabym Huawei P20 Lite? Zdecydowanie tak, jest to najnowszy model, który premierę miał wiosną tego roku posiadający najświeższe oprogramowanie Androida 8.0 Oreo z EMUI 8. Ucieszyło mnie, że już podczas testów dostałam aktualizację oprogramowania. Poza tym smartfon mimo dużego wyświetlacza zajmującego niemal całą powierzchnię telefonu świetnie leży w dłoni i robi na prawdę przyzwoite zdjęcia, które mogę zapisywać z rozszerzeniem raw i później edytować. Do tego prezent w postaci kijka do selfie, który mnie po prostu urzekł tworzą dla mnie zestaw na wszystkie wyjazdy, koncertowe eventy i rowerowe wycieczki. Jestem zdecydowanie na TAK. 

hmnh

środa, 23 maja 2018, jjulliettaa

Polecane wpisy

  • Kortez...Mój dom..

    Ponieważ w zasadzie przesiadłam się na robienie zdjęć głównie telefonem i ponieważ od dawien dawna nie było tu moich przemyśleń, a od jakiegoś czasu aż korci mn

  • Dreams come true...

    Takiego wpisu jeszcze u mnie na blogu nie było...prowadzę tego bloga od ośmiu lat, stale i konsekwentnie. Co prawda ostatnio nie ma nowych wpisów, ale jest to s

  • Miuosh...Nie...

    Kiedy pierwszy raz przesłuchałam płytę Miuosha "Pop" nie byłam przekonana. Bardzo szybko jednak zmieniłam zdanie. Minęło ponad pół roku od premiery krążka i na