|
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Eden...
Zanim na moich zdjęciach zagości zima, chcę Wam pokazać coś z późnej wiosny sprzed półtora roku. Miałam w swej historii wyjątkowy plener w wyjątkowym miejscu... dla mnie po prostu Turnus - Sacrum. Jak zawsze stroniłam od Mazur to w tym miejscu się zakochałam....Cisza...Czas...i Ja. Did you ever think of me As your best friend... I never tried to feel I never tried to feel this vibration I never tried to reach I never tried to reach your Eden... Did I ever think of you As my enemy... Turnus odbył się 2-5 czerwca 2010 roku na Mazurach - Suwalszczyźnie i zakończył się wizytą na jednym OS-ie Rajdu Polski. Cudowne miejsca...mnóstwo czasu...Turnus - Sacrum - Eden :-). ladyinlodz.blox.pl/2010/06/Sacrum.html ladyinlodz.blox.pl/2010/06/Spokojnie.html ladyinlodz.blox.pl/2010/06/Rajd-Polski.html ladyinlodz.blox.pl/2010/06/Turnus.html
wtorek, 27 grudnia 2011
Chasing pavements...
"Should I give up, or should I just keep chasing pavements? Even if it leads nowhere..." ukochana Adela :-))) Chciałabym Wszystkim zaglądającym tutaj... rzadziej bądź częściej... jak również Sobie :-)...hi hi hi życzyć duuuużo Miłości takiej szczerej bezinteresownej i prawdziwej i jak najwięcej Pozytywnego Myślenia :-)))
Wyczekiwałam jego narodzin...w nadziei, że tym razem urodzi się biały arlekin...już w hodowli został nazwany Amore Mio...jego imię do czegoś zobowiązuje.... :-)
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Czyste...Wyznanie...
Lubię zasypiać w ciepłym objęciu, bezpieczna Lubię mizianie po wewnętrznej stronie mojej dłoni Lubię, gdy on dotyka moich ust swoimi palcami...
...lubię udawać, że nie patrzę, gdy on patrzy na mnie Lubię się całą sobą uśmiechać w ciemności, gdy on nie widzi...
...lubię się budzić o czwartej nad ranem i czuć wyspanie Lubię czuć zapach jego perfum na swoich palcach Lubię wplatać swoje dłonie w jego włosy...uwielbiam...
...lubię nic nie mówić, gdy on oczekuje odpowiedzi Lubię swój spokój i ciszę Lubię mój błysk w oku i rozmarzone swoje oczy też lubię...
Lubię biały...tak jak kiedyś... Biały...Czyste...Wyznanie... :-)
czwartek, 15 grudnia 2011
Brzoza...
Uwielbiam brzozy, ponieważ są smukłe, wysokie, majestatyczne, dobrze wyglądają w grupie jak i stojące samotnie ... zdaje się, że lubią motywy zwierzęce ;-) A tak na poważnie brzozy zdają się być bardzo delikatne, ale jednak jako jedne z ostatnich gubią jesienne liście. Przepiękne o każdej porze roku... :-) Coś pięknego do posłuchania i obejrzenia... jedna z lepszych rzeczy jaką w ostatnich miesiącach widziałam i słuchałam...gorąco polecam... :-)
wtorek, 13 grudnia 2011
Kot...zagadka
Czy koty tak jak psy wyczuwają dobrych ludzi? :-))) jeśli kot kładzie się na moich kolanach oznacza to, że staję się lepsza? :-)
...chciałabym hi hi :-)
wtorek, 15 listopada 2011
Dworzec Fabryczny... po mojemu
Wszystko ma swój koniec i początek... Tak jak koniec ma Dworzec Fabryczny. Przynajmniej w dotychczasowej postaci. Za jakiś czas będzie nowy, inny, ale czy lepszy, ale czy łódzki...
Wszyscy przyszli zrobić ostatnie zdjęcie dworca...
środa, 02 listopada 2011
Satellite of Love... jesiennie
Całkiem niedawno przypomniało mi się o filmie, który oglądałam prawie trzy lata temu The Million Dollar Hotel. Jedna z ciekawszych historii z Millą Jovovich, przepiękna muzyka, niszowe kino. Chyba tradycją się stało, że jeśli jesień na zdjęciach to wycieczka do Rogowa i Arboretum. I chyba tradycją się stało, że wyjazd odbył się w zasadzie w ostatniej chwili, na dzień przed zamknięciem parku na całą zimę ;-). Cóż ma wspólnego jesień z piosenką wykonywaną przez Millę Satellite of Love? Ciepło. Tyle wystarczy ;-). Miłego słuchania...
poniedziałek, 17 października 2011
Nirvana...Duszę się
wstaję rano, wsiadam w auto, jadę do pracy, znowu marszczę czoło... patrzę - widzę ...widzę światło i znowu... Duszę się...znowu dwa dni temu ktoś mnie zapytał czy umiem Marzyć? kiedyś... Marzyłam nieustannie patrzyłam na niego zazdrościłam mu Nirvany niech mi ktoś odda moje życie...
Zdjęcia wykonane na ostatnim Foto Deju na Dworcu Fabrycznym w Łodzi.
środa, 12 października 2011
Back to the roots...
Popołudniem wybrałam się na spacer... próbowałam sobie przypomnieć jak to było na początku. Jak wyglądały moje pierwsze dni i tygodnie z aparatem w łapie? Co mnie wtedy zachwycało? Na czym się skupiałam? Te wspomnienia wywołały ciepło gdzieś tam w środku. Wracając schowałam aparat do torby. Celowo. Karmiłam oczy :-).
niedziela, 25 września 2011
Wszystko na pewno będzie dobrze...
nie mogłam się nie zatrzymać... "...w niebiesko-szarym piekle spojrzeń, w ogrodzie jasno-złotych głów wszystko na pewno będzie dobrze, w pokoju obok mieszka Bóg..." Gdzieś między Podklasztorzem a Smardzewicami, wysoka wartość przysłony, filtr połówkowy szary i baaardzo spokojna głowa, jak nigdy :-))). |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Kilka słów o autorce
Moi Mali Mistrzowie
|