RSS
niedziela, 25 stycznia 2015
W Popiół...

Jest takie magiczne miejsce w Łodzi, o którym mało kto wie. Gdy minionego lata podczas jednej z wielu wypraw rowerowych po Łodzi, Mariusz (twórca jednego z najpiękniejszych blogów o Łodzi) pokazał mi to miejsce oniemiałam. Okazało się, że przejeżdżałam milion razy drogą nieopodal nie mając pojęcia, że wystarczy skręcić by odkryć przepiękną dzielnicę willową z XIX wieku. 

popioły

Popioły

Popioły

Przeczytałam wszystko co wpadło mi w ręce na temat zabytkowych willi łódzkich fabrykantów, którzy chcieli mieć swoje miejsce do odpoczynku w pobliżu miasta, w malowniczym lesie Ruda - Popioły. Trzeba przyznać, że wąskie leśne drogi, drzewa porośnięte bluszczem w zimowej scenerii robią takie samo wrażenie jak latem. 

Popioły

Popioły

Popioły

Dzisiejszy stan większości budynków jest faktycznie opłakany. Gdzieniegdzie widać próby renowacji. Są też takie wille, które trafiły w dobre ręce. Wyglądają jak małe pałace, a na zewnątrz stoją ośnieżone jachty i łodzie. Teren z powodzeniem można określić jako rekreacyjny. Przykryty śniegiem las i pochowane w nim stare wille wyglądają jak z bajki. 

Popioły

Popioły

Popioły

Ciekawostką jest również to, że w jednej willi przy ulicy Scaleniowej nakręcono amerykański horror pod tytułem "House". Budynek jest w tym momencie po renowacji i można obejrzeć go w Skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej.

Popioły

a tak swoją drogą...warto pielęgnować to na czym nam zależy...zanim zamieni się w Popiół...

19:22, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 stycznia 2015
Love yourself...

First Love Yourself...

...nikt z Nas nie jest doskonały

wszyscy mamy wady

Kochajmy siebie i Innych

z wszystkimi Naszymi niedociągnięciami

Uśmiechajmy się :-)))

Fly

Tak mi dobrze...w tym Spokoju...w Sercu...w Głowie...nie chce już nic zmieniać    :-)))


15:22, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 grudnia 2014
Nie o Bezie...

Przyznaję, że stałam się fanką Ewy Chodakowskiej. Wcale nie chodzi mi o jej zestawy ćwiczeń czy propozycję diet. Jestem pod wrażeniem jej optymizmu i szczerego uśmiechu. Uwielbiam przeglądać jej instagram. Wygląda na to, że Dziewczyna jest nie do zdarcia. Wiecznie uśmiechnięta cokolwiek by się nie zadziało. 

Nie o Bezie

Wiele zależy od naszego otoczenia. Czy byliśmy wspierani od dziecka przez rodziców? Czy przyjaciele w nas wierzą? Czy mamy obok siebie życzliwego partnera, a może kogoś, kto cieszy się z naszych porażek? Czasami własna wiara w siebie nie wystarczy. Każdy z nas potrzebuje wsparcia, ciepłego słowa. Jeśli ktoś uważa, że dziecko, któremu ciągle wytyka się małe  i w gruncie rzeczy nieistotne potknięcia osiągnie więcej - jest w błędzie. Owszem, dzięki własnej determinacji zdobędzie odpowiednie wykształcenie, pracę, ale czy będzie umiało się cieszyć? Czy będzie szczęśliwe? Nie sądzę...

nie o bezie

Uczę się, ciągle się uczę i dobrze mi z tym. Są takie punkty w moim życiu jak Muzyka, Fotografia czy Królowa Beza i Ukochana Łódź, do których nikt mnie nie zniechęci. Nie minie ten czas. Niektórzy jeszcze tego nie zrozumieli... :). Zmieniłam się. Kiedyś obrażona na cały świat, a dziś z radością rezerwuję bilet na koncert ulubionego zespołu, biorę dzień wolny w pracy by pojechać na plener fotograficzny, wkładam całe serce w zasłodką Bezę i uśmiecham się do obdrapanych kamienic w Łodzi. Otoczenie zawsze można zmienić. Już się zmieniło :-) :-) :-). 

nie o bezie

Umiejmy się cieszyć z sukcesów Naszych Bliskich nawet wtedy, kiedy nam się nie wiedzie. Wspierajmy się wzajemnie nawet jeśli nie podzielamy swoich pasji i przekonań. Jeśli mamy przy sobie wartościową osobę na pewno to doceni i odwzajemni :-). Nie psujmy dnia innym kąśliwymi uwagami. To bezsensu. Uśmiechajmy się codziennie :-) i cieszmy z małych rzeczy :-).

23:46, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 listopada 2014
Warm water...

I think I may Love you

If you give me some time

Maybe you’ll love me too

warm water

warm water

warm water

warm water

Looking you over

and you don’t know my name yet

But by the time you looked away,

already knew I couldn't fake it

 

I got this need for you,

forming in my beating heart

I knew the meaning right away,

we only yesterday were worlds apart

warm water

warm water

warm water

warm water

warm water

I think I may love you

If you give me some time

Maybe you'll love me too

 

I’ll come closer to you

If you come over

I know we’ll go farther

Farther with you

With you i’m in warm water swimming down/ Banks Warm Water

warm water

warm water

warm water

warm water

Wiadomo, że najpiękniejsze artystyczne dzieła powstają, gdy dusza cierpi... w takim razie chcę być ciągle niedoskonała, robić całą masę błędów fotografując, patrzeć na świat takim wzrokiem i nie przyznawać się...że jest mi z tym bardzo dobrze :-)))

warm water

 

warm water

warm water

warm water

warm water

warm water


20:38, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 października 2014
Niepewne kontrasty...

Nie znam takiego miasta w Polsce, które byłoby tak nielubiane przez swoich mieszkańców jak Łódź. Mimo codziennych statystyk, że jest lepiej...tabelek, wykresów. Mimo, że Łódź znajduje się obecnie na ósmym miejscu pod względem wartości PKB przypadającego na jednego mieszkańca, tuż za Gdańskiem. Mimo organizowanych festiwali na skalę europejską: światła, murali, mody, desingu i innych. Mimo, że patrząc na Łódź z lotu ptaka miasto jest jedną zieloną od parków przestrzenią. Mimo budowanych dróg, obwodnic...Mimo powstałego pierwszego w Polsce woonerfu...Łodzianie są wiecznie niezadowoleni...

niepewne kontrasty

Poukrywani w wielkich blokowiskach wędrujący z domu do pracy i z pracy do domu. Wiecznie narzekający i nie interesujący się niczym. Marudzący. Szydzący. Cieszący się z każdej wpadki, niepowodzenia. Z kpiną mówiący o swoim mieście, gdy dzieje się coś złego. Gdy Łódź słynie znowu nie z tej strony co trzeba. Wtedy się cieszą...

niepewne kontrasty

To dziwne, że Łódź doceniają przejezdni. Podoba im się. Widzą detale, patrzą szerzej. Oceniają pozytywnie. Zwiedzają. Polecają. Chcą wrócić. Oni wiedzą, że w każdym mieście są slamsy, niebezpiecznie dzielnice i wypadki. Widzą to u siebie i widzą też w Łodzi. Dla nich Łódź nie jest szara i brzydka. Jest podnoszącym się miastem. Pełnym pomysłów, nowości i atrakcji...

niepewne kontrasty

Mam wrażenie, że Łódź i Łodzianie to dwa zupełnie różne punkty w przestrzeni. A Łódź nadal płynie...pod prąd...coraz piękniej...ku mojej uciesze :-))).

niepewne kontrasty 

22:38, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 października 2014
Popołudnia cytrynowe...

Od kilku tygodni żyję w innej czasoprzestrzeni, gdzieś ponad rzeczywistością :-). Mam wrażenie, że Świat pędzi gdzieś obok, a ja przyglądam się wszystkiemu z bezpiecznej odległości. Uśmiecham się...coraz częściej się uśmiecham... :-)

popołudnia cytrynowe

Jestem w innym wymiarze, żółtym, cytrynowym, słodkim i ciepłym. Nie chce mi się pędzić za wszystkim i niczym. Zatrzymuję się, przyglądam się i ruszam do przodu wtedy, kiedy chcę. Nie waham się... :-)

Popołudnia cytrynowe

Wrzesień i wczesny październik to magiczne miesiące. Jest jeszcze dostatecznie ciepło by wybrać się na długi spacer, jest jeszcze dostatecznie dużo czasu by przysiąść na ławce czy usiąść na pomoście. Dzieje się...dużo się dzieje... :-)

popołudnia cytrynowe

Nie przypuszczałam, że zwyczajnie rzeczy mogą przynosić tyle radości i spokoju. Nie przypuszczałam, że czas może nagle przestać się liczyć...Zdjęcia wykonane w Ogrodzie Botanicznym w ukochanej Łodzi. Popołudnia cytrynowe... :-))).

popołudnia cytrynowe


21:18, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 września 2014
Żużel...czyli Orły Łódzkie

To niewiarygodne, że jeszcze kilka tygodni temu nie miałam pojęcia, że w Łodzi mamy coś takiego jak Żużel. Co za wstyd...Otóż mamy. Łódzka drużyna żużlowa o wdzięcznej nazwie Orły ma się całkiem nieźle i pnie się w tabeli wyników coraz wyżej!

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Każdy mecz żużlowy to w Łodzi prawdziwe wydarzenie. Mimo iż przyjechałam pół godziny wcześniej na stadionie nie było już w zasadzie wolnych miejsc. Większość kibiców ubrana w drużynowe barwy niebiesko-białe. Czapki, koszulki, flagi...to po prostu standard. Na trybunach zasiadały całe rodziny, łącznie z dzieciakami. Do wspólnego spędzania czasu zachęcają ceny biletów. Kobiety i dzieci mają wejścia za darmo. Wprost nie do uwierzenia!

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Podczas mojego pierwszego meczu żużlowego niestety nie pojęłam jeszcze wszystkich zasad i reguł. W każdym razie kolejny raz potwierdzam, że sporty motorowe to jest to, co lubię najbardziej. Transfuzja ogromnych pozytywnych emocji. Ze stadionu płynie jakaś magiczna moc, która daje siłę na kolejny tydzień. Wyjątkowa atmosfera, wyjątkowi kibice. Magia!

Orły ŁódzkieOrły Łódzkie

Orły Łódzkie

To niesamowite ile jeszcze kryje przede mną to ukochane miasto? Ile jeszcze odkryje takich fantastycznych sytuacji, wydarzeń, miejsc? Łódź jest moją inspiracją taką samą jak Ci wszyscy, którzy poświęcają swoje życie pasji. Pasji bez granic! Uczę się od Was. Uczę się od Łodzi. Podziwiam, szanuję!

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

Orły Łódzkie

22:10, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Pysznie w Drukarni Skład Wina & Chleba...

Dzięki Fundacji Via Art miałam przyjemność uczestniczenia w warsztatach fotografii kulinarnej. To dzięki tej fundacji właśnie miałam okazję odwiedzić wcześniej więzienie w Łęczycy. Teraz przyszedł czas na warsztaty. Okazuje się, że fotografia kulinarna wcale nie jest taka prosta. Nie ma stałych zasad, sztywnych reguł. Wszystko tak na prawdę zależy od efektu jaki chcemy uzyskać. W zasadzie możemy skupić się nad jednym kadrem cały dzień, dopracować plan zdjęciowy w każdym szczególe i wykonać tylko jedno zdjęcie. 

pysznie

Warsztaty odbyły się w niezwykłych okolicznościach. W ukochanej Łodzi w miejscu zwanym OFF Piotrkowska w Drukarni Skład Wina & Chleba. Mieliśmy przygotowanych kilkanaście rewelacyjnie podanych potraw i choć organizator uprzedzał, że należy przybyć po dużym śniadaniu na sam widok ciekła mi ślinka. 

pysznie

pysznie

Kilka godzin pochylałam się nad kanapkami, makaronem, przystawkami i innymi pysznościami. Miałam na celu ukazanie jedzenia troszkę inaczej niż zwykle. W każdym razie był to dla mnie bardzo miło spędzony czas. 

pysznie

Jestem niesamowicie dumna z tego, że w ukochanej Łodzi powstało takie miejsce jak OFF Piotrkowska. Miejsce, które jeszcze kilka lat tamu zastawione było budami z chińskim żarciem. Na dzień dzisiejszy nie ma takiego miejsca w całej Polsce jak OFF w Łodzi. Miejsce, które jest mieszanką kultur, smaków...mieszanką pokoleń. Jest mi szalenie miło patrzeć jak po OFFIE spacerują starsze Babcie. Jest mi miło, gdy widzę biznesmenów, którzy zajrzeli na OFF by zjeść lunch. I wreszcie jest mi miło, gdy widzę rodziny z dzieciakami. 

pysznie

pysznie

Łódź się zmienia! Zmienia się w szaleńczym tempie. Zmienia się na korzyść. W fabryce Ramischa powstały knajpy, sklepy młodych artystów, galerie i kawiarnie...Jak do tej pory miałam okazję zjeść pyszny makaron w Tari Bari, skosztować lodów w Beza-Krówka i w końcu Drukarnia...Cóż mogę dodać? Burgery są po prostu obłędne!!!. Nie jadłam lepszych. A bruschetta rozpływa się po prostu w ustach!. Wrócę tam na pewno, nie wyobrażam sobie inaczej. Jestem cholernie dumna z Łodzi!. Tak, to jest moje miejsce :-))). 

pysznie

22:16, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Parszywe wakacje...czyli kurz, pot i łzy :-)

Kolejna edycja Parszywa Wrak Race za mną. Śmiejemy się, że niedługo otrzymamy jakąś vipowską kartę wstępu. Z Szymonem nie opuściliśmy ani jednego dnia tego fantastycznego rajdu wraków. 

parszywe wakacje

parszywe wakacje

parszywe wakacje

Czym różniła się letnia edycja od poprzednich? Przede wszystkim auta jeździły w przeciwnym kierunku do ruchu wskazówek zegara. Widać coraz większe zaangażowanie sponsorów. Startowało znacznie mniej załóg, ale to tylko ze względu na wakacje. Mimo wszystko nadal uważam, że inicjatywa jest zacna!

parszywe wakacje

parszywe wakacje

parszywe wakacje

Tym razem chciałam pokazać Parszywą trochę z innej strony. Warunki były ciężkie. Z nieba lał się żar, auta zakopujące się w piachu unosiły tumany kurzu. Ogólnie rzecz biorąc dział się SIWY DYM!!! Jak dla mnie było FANTASTYCZNIE!!! :-)

parszywe wakacje

parszywe wakacje

parszywe wakacje

Parszywa nawiązała współpracę z Fundacją "Krwinka". Można powiedzieć, że wszyscy, którzy tym razem startowali i Ci, którzy przyjechali oglądać przyczynią do jakiegoś większego celu.

parszywe wakacje

Moją uwagę zwrócił Wrak nr 15. Kierowca stracili oponę na pierwszych okrążeniach, ale nie poddał się i jechał do samego końca na gołej feldze...dość często musiał interweniować spychać...ale to nic...liczy się przecież zabawa. Załoga jednoosobowa a ile pasji w sobie. BRAWO!

parszywe wakacje

parszywe wakacje

parszywe wakacje

Parszywa to nie tylko wyścig. Parszywa to ludzie. Ludzie pełni pasji, chęci spotkania się wśród najlepszych. Uwielbiam takie inicjatywy. Jeszcze raz brawo i widzimy się już niebawem :-).

parszywe wakacje

parszywe wakacje

Poprzednia edycja Parszywy Rajd Ludu wzbogacona była o występy młodych artystów rockowych. Poniżej jeden z nich...ALEGORYA :-)

21:43, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 sierpnia 2014
Bloody evolution...

Każdy jeden nowy dzień daje nam tysiąc szans. Milion powodów do zmian. Milion powodów by stać się lepszym człowiekiem. Czy coś się zmieni, czy będzie nadal tak jak jest? Czy będziemy przepełnieni złością czy z wolną głową będziemy do każdego się uśmiechać? To wszystko zależy od nas. Jednego jestem pewna...nie mam ochoty marnować więcej czasu.

Nie ma marzeń zbyt odległych, nierealnych. Blokady tak na prawdę istnieją tylko w naszych głowach.

bloody evolution

Mam marzenia...mam marzenia dotyczące fotografii. Mam marzenia dotyczące pracy i swojego miejsca na ziemi. Mam marzenia...mam ich dużo...wysoko zamieściłam poprzeczkę...jak zawsze...

...jestem pewna, że już nic nie powstrzyma tej cholernej ewolucji...dzieje się :-)))


21:36, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22