RSS
poniedziałek, 22 lutego 2010
Elżbietka

Elżbietka - tak pieszczotliwie ochrzciłam teleobiektyw canona klasy L. Mam zaszczyt od czasu do czasu z nim pracować. Nie wiem czy jest zbudowany z kryształu, ale moim zdaniem na pierwszy rzut oka widać, które zdjęcia są zrobione tym właśnie obiektywem. Moim zdaniem najbardzej jest to zauważalne, kiedy fotografujemy wodę. Jakieś przecudowne światło mamy wtedy na zdjęciach. Fotki poniżej niekoniecznie są dobre pod względem złapania punktu ostrości, ale te smugi na wodzie...to tylko Elżbietki zasługa.

Elżbietka

Światło

Elżbietka

 

23:07, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
Ludzie

Już jakiś czas temu odkryłam, że największą przyjemność sprawia mi fotografowanie ludzi w sytuacjach, kiedy się tego najmniej spodziewają. To nie są jeszcze te kadry i te sytuacje, o których marzę. Mimo wszystko ta starsza Pani siedząca na ławce na Długiej w Gdańsku urzekła mnie niesamowicie. Dziewczyna z rowerem pomagała koleżance w tworzeniu filmu. Jedna z dziewczyn nagrywała film jakąś smieszną starą kamerą a ta "bidulka" chodziła w te i z powrotem z tym rowerem od czasu do czasu patrząc się w stronę Motławy. Sytuacja ogólnie dość nietypowa.

babcia

Kręcimy film

 

22:26, jjulliettaa
Link Komentarze (3) »
niedziela, 21 lutego 2010
jjulliettaa się edukuje

Podczas styczniowego pobytu w Trójmieście zrobiłam 5 zdjęć. Zaszalałam. Jedno nadaje się do pokazania. Taka cisza i spokój tylko tam. Zatem na Północ.

Wiatrak

Wracając do tematu, tak poszłam się edukować. Wahałam się długo. Pięć godzin przed rozpoczęciem pierwszych zajęć wpłaciłam pieniążki i jeżdżę. Jeżdżę do tej Warszawy i cholera nie żałuję. To była jedna z lepszych decyzji w moim życiu :-). Nie wiem czy moje zdjęcia będą lepsze czy gorsze, ale dowiaduję się tyle rzeczy, o których nie miałam pojęcia i wiem już, że było warto.

Dziękuję wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa!!

23:08, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
Time

"Wybudzanie się

Czas Przemija nawet wtedy, kiedy wydaje się to niemożliwe. Nawet wtedy, kiedy rytmiczne drganie wskazówki sekundowej zegara wywołuje pulsujący ból. Czas przemija nierówno - raz rwie przed siebie, to znów niemiłosiernie się dłuży - ale mimo to przemija. Nawet mnie to dotyczy."

S. Meyer, "Księżyc w Nowiu"

Czas

Czas na małe podsumowanie. Pierwszy wpis na tym blogu pojawił się 19 kwietnia 2009 i niewiele wcześniej zaczęłam pstrykać zdjęcia. Dostałam w "łapy" lustrzankę, której nie umiałam obsługiwać, ale pragnienie robienia zdjęć było ogromne. Początkowo założenie było takie, aby zdjęcia były głównie z Łodzi i okolic. No cóż... :-) Nie poradzę nic na to, że nie usiędzę długo w jednym miejscu. Łódź nadal darzę wielkim szacunkiem, za to jaka jest i w jaki sposób się broni przed schematami. Przyjdzie czas, kiedy znowu zaprezentuję tutaj zdjęcia  Łodzi, tej, której jeszcze nie znam. Na wszystko przyjdzie pora. Jestem cierpliwa. Na razie polecam foto blogi moich Guru:

http://sikorworld.blox.pl

http://hodowca.blox.pl

http://snakeeyes.blox.pl

W minionym roku przejechałam milion kilometrów moim "porszakiem" pod pretekstem robienia zdjęć. To było jedno wielkie szaleństwo! Wolne w środku tygodnia, aparat i wycieczka pod Kielce, po to, aby popstrykać w jakimś skansenie. Późny wieczór i pomysł, aby pstryknąć ruiny zamku w Olsztynie pod Częstochową. Włóczenie się wokół Zalewu Sulejowskiego i "łapanie" burzowych chmur. To wszystko było po coś.

To przede wszystkim była wielka frajda i z ręką na sercu twierdzę, że w życiu nie chciałoby mi się tego zrobić, gdyby nie aparat. W minionym 2009 roku byłam aż 6 razy w moim ukochanym Gdańsku! W większości były to wypady dwudniowe. Wiem, mój brat ma mnie już dosyć. Nie dość, że musiał sobie kupić przeze mnie nowy aparat to jeszcze "nawiedzam" go w Trójmieście. No cóż...będę go nawiedzać dalej.

Dzięki tej pasji poznałam mnóstwo ciekawych osób. Przełamałam bariery, uczę się od nich, słucham rad. Nie obrażam się na krytykę. Nie wstydzę się moich złych zdjęć. Jestem ich w pełni świadoma.

Okres późnej jesieni i zimy był dla mnie okropną stagnacją. Czekanie mnie zabija. Zdjęcia owszem były, ale przepełnione jakimś żalem, złością nie wiadomo, z jakiego powodu. Zdjęcia kompletnie nie moje i bezsensu. Ten czas mam już za sobą.

Idzie nowa Wiosna. Będzie nowy milion zdjęć. Nowy milion kilometrów. Będą nowe i stare miejsca. Koniecznie chcę wrócić do wszystkich starych miejsc. No i jak zwykle się rozpisałam...



22:36, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »