RSS
poniedziałek, 24 lutego 2014
Softly...

Szukam w mojej głowie i w moim archiwum takich właśnie zdjęć. Z ciepłym światłem, miękkich, krzepiących. Takich plenerów teraz właśnie potrzebuję. Na szczęście ostatnia zima, która teoretycznie jeszcze trwa, nie dała nam wyjątkowo w kość. Nie oznacza to jednak, że zima w duszy się skończyła. Niemniej jednak bywają już dni na prawdę ciepłe, pełne światła właśnie, z kilkoma stopniami na plusie. 

Gdybym miała zamknąć teraz oczy i ruszyć z aparatem przed siebie, poszłabym właśnie w takie miejsca. Ciche, spokojne, gdzie słońce świeci tak mocno, że aż trzeba mrużyć oczy...

Miękki...

Zdjęcie zrobione niespełna rok temu, bo w kwietniu. W miejscu cichym, spokojnym i kojącym :-). Obejrzałam dziś całkiem fajny film, zaliczany co prawda do tak zwanych romansideł, ale i takie są nam do czegoś potrzebne. Jestem pod wrażeniem ścieżki muzycznej, gdzie co do sztuki są to polscy młodzi wykonawcy, debiutanci. Cieszy mnie niezmiernie, że nasi Młodzi śpiewają coraz lepiej. Mamy Brodkę, Julię Marcell, Melę Koteluk, Dawida Podsiadło, Kari Amirian i dochodzą kolejni Młodzi i piekielnie zdolni. Niedługo nie będę mogła się zdecydować na Kogo bilet mam zakupić, już w zasadzie nie mogę. Nie dam rady finansowo zaliczyć wszystkie koncerty :-). Dobrze się dzieje, na prawdę dobrze :-). 

22:32, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 lutego 2014
Parszywa Pasja...

Pochwalę się kilkoma na prawdę fatalnymi i parszywymi zdjęciami. Być może są one najgorsze ze wszystkich jakie pojawiły się w tym miejscu. Chciałabym jednak choć odrobinę pokazać klimat jaki panował na imprezie motoryzacyjnej w Łasku Parszywa Wrak Race. Nie mam pojęcia dlaczego nie słyszałam o tym wydarzeniu wcześniej, przecież obracałam się wśród ludzi z wielkim zamiłowaniem do motoryzacji i wszelkiego rodzaju rajdów (impreza powtórzyła się już któryś raz z kolei). Na pewno kolejne mnie już nie ominą :-). 

Parszywa Pasja

Parszywa Pasja

Parszywa Wrak Race to nic innego jak rajd pojazdów,gdzie wartość auta nie może przekraczać 1000 zł. Wszystkie są kolorowo wymalowane, niektóre bez dachów, drzwi...pełna dowolność. Najważniejszy w tym wszystkim jest FUN. Już bardzo dawno nie ubawiłam się tak dobrze na imprezie motoryzacyjnej. Na większości rajdów, na które uwielbiam jeździć, liczy się po prostu prędkość i sprawność kierowcy. W zasadzie dla ludzi, widzów to była po dłuższej chwili po prostu NUDA. Tutaj jest zupełnie inaczej. Impreza wydaje się bardzo bezpieczna, wszyscy mają kaski, nie osiąga się niesamowitych prędkości, ale zabawy i adrenaliny jest baaaardzo dużo. Widziałam również kobiece załogi. Pełen odjazd :-). 

Parszywa Pasja

Parszywa Pasja

Parszywa Pasja

Stałam tam oglądając rajd i ładowałam się tak niesamowicie pozytywną energią, że uśmiech miałam jeszcze przez cały tydzień. W przerwie była możliwość przejścia się po "boksach serwisowych" gdzie obok tych wrakowych piękności stały całe rodziny, przyjaciele, którzy zamieniali się w mechaników. Ludzie byli wyposażeni dosłownie we wszystko, części zamienne, wodę do mycia przednich szyb, widziałam nawet starszego Pana ze spawarką :-). Niektóre rodziny rozpalały grilla (pogoda jak na luty była typowo wiosenna) były napoje, kiełbaski i uśmiech na twarzy każdego z nich.

Parszywa Pasja

Parszywa Pasja

Zawsze ciągnęło mnie do ludzi z pasją. Ludzi, którzy potrafią przegadać całą noc o swoich zainteresowaniach, którzy potrafią zatracić się w tym co robią, co sprawia im frajdę. Nie ważne czy jest to fotografowanie, gotowanie, bieganie, szydełkowanie czy jeszcze inne mniej lub bardziej ekstremalne zajęcie. Kocham ludzi, którzy spontanicznie na jeden wspólny znak wsiadają do aut i przemierzają kilkaset kilometrów po to, by napić się złotego trunku w Jastrzębiej Górze. W tych ludziach jest pasja, spontaniczność w dobrej sprawie, siła przetrwania i walka z monotonią codziennego życia. 

Boję się tych wszystkich, którzy interesują się niczym albo co gorsza interesują się cudzym życiem i śledzeniem cudzych poczynań. Boję się tych, którzy całymi godzinami potrafią przegadać o kimś, o kim tak na prawdę nie mają pojęcia. Boję się tych, którzy posiadają profil na facebook'u tylko po to, aby śledzić innych i nie potrafią z tego portalu społecznościowego korzystać w inny sposób. 

Parszywa Pasja

Parszywa Pasja

Nie wyobrażam sobie bym mogła kiedyś po prostu się poddać. Zasiąść na zawsze w ciepłym fotelu bez moich ucieczek, bez pieczenia bezy, bez przyjemności oglądania rajdów, bez fotografowania. Nie wyobrażam sobie bym mogła kiedyś nie wielbić ludzi z pasją. To zazwyczaj trudne charaktery, często niepokorne. Jednak wierzę, wierzę w pasję, ludzką spontaniczność i ich niepokorność :-).

Parszywa Pasja

Parszywa pasja

13:24, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »