RSS
czwartek, 26 listopada 2009
Szumy nie szumy czyli nadmorskie ptactwo

Tak na prawdę nie mam zielonego pojęcia skąd biorą się szumy na zdjęciach i jak temu zapobiec. Gdy wciska się do połowy spust migawki niczego na wizjerze nie widać, dopiero później na komputerze można zobaczyć "efekt". Zdjęcia łabędzia poniżej delikatnie mówiąc jakościowo są kiepściutkie. Chciałam również przekadrować tę "szyję", niestety brak mi na nią pomysłów. Jednak ogólnie podobają mi się dlatego je dodaję. W końcu to mój blog i krytyki się nie boję. Dwa pozostałe zdjęcia zostały zrobione już innym obiektywem, który za każdym razem mnie zadziwia, ale o tym w kolejnych wpisach :-) Teraz co prawda mamy sezon na świńską grypę, ale ptasia też jest całkiem całkiem.

Brudasek

Z dołu

Szyja

Krzyk

 

23:27, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
Kings and Queens

Rockowy zespoł 30 seconds to Mars nakręcił nowy teledysk według mnie mistrzostwo świata. Nocne zdjęcia z milionem świateł i milionem miłośników rowerów. Polecam do obejrzenia na youtube. Będąc w Gdańsku udało się zrobić zdjęcia z miejsca, gdzie do tej pory nie byłam. Wjechaliśmy na Gradową Górę, wystarczyło przestawiać statyw i miało się fotki całego Gdańska. Szkoda tylko, że strasznie wiało, gdzie przy długich czasach naświetlania zdjęcia szumią. Ale co tam, następnym razem jak się pojedzie to się poprawi :-)

Stocznia

Gdańsk

kominy

 

23:04, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 listopada 2009
Spacer po nowym starym mieście

Niewiele osób wie, że Długi Targ W Gdańsku to nie faktyczne stare miasto. Starówka znajduje się dokładnie tam, gdzie znajduje się pomnik obrońców poczty polksiej, który już wcześniej pokazywałam. Mimo wszystko najwięcej turystów spaceruje po Długiej i Mariackiej i to bez znaczenia czy mamy lato, jesień, zimę czy wiosnę. Kilka pomników w krzywych kadrach.

Wysłaniec bogów

Neptun

Heveliusz

23:19, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
Volterra

Dzisiejszym wpisem zaszaleję. Przyznaję się bez bicia, że również uległam "wampiromani" za sprawą sagi Stephenie Mayer. Pierwszą część przeczytałam już jakiś czas temu i byłam zauroczona. Później obejrzałam film. No cóż, film strasznie okrojony, ale nie ma co narzekać. Wczoraj skończyłam drugą część sagi "Księżyc w nowiu" i również podobała mi się bardzo. Jak tu nie ulec wampirowi, który jest jakby to powiedzieć "wegeterianinem" i ucieleśnieniem wszystkich cech księcia :D. Na szczęście potrafię odróżnić fikcję literacką od rzeczywistości :-).

W drugiej części sagi tytułowa bohaterka Bella ratuje Edwarda Cullen'a w włoskim miasteczku Volterra. Dziś przedstawię Gdańsk troszkę inaczej. Przeglądając zdjęcia, które zrobiłam nocą przy lekkiej mrzawce myślę, że można sobie wyobrazić jak czasem uliczkami starego miasta przechodzą tędy wampiry. He he. Oj, zaszalałam!

Volterra

Volterra

Uliczka

22:36, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 listopada 2009
Pawelana

Ponad miesiąc temu uczestniczyłam pierwszy raz w organizowanym przez łódzki portal społecznościowy plenerze fotograficznym zwanym Foto Dejem. Tym razem docelowym miejscem były budynki Pawelany w Pabianicach. Fabryka już od dawna jest zamknięta i nie ma dostępu do jej wnętrz. Tym bardziej należało korzystać z takiej okazji. Plener był całkowicie darmowy jedynym warunkiem było wcześniejsze zarezerwowanie miejsca. Po Foto Deju uczestnicy akcji mogli zamieszczać swoje zdjęcia na portalu internetowym i brać udział w konkursie. Ja również umieszczam, ale u siebie na blogu :-). Jak widać poniżej okna zainteresowały mnie chyba najbardziej.

Drabinka

Sala

Szybka

Zielona okiennica

Mur

Po oknie

Za oknem

Zielona zasłona

Siatka

fotelik

 

15:55, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
środa, 11 listopada 2009
Z zakręconym błędnikiem na Północ

Dziś był ciężki dzień. Rano kolejne badania, tym razem rezonans, ale już jestem prawie spakowana. Trzy wełniane sukienki, spódnica, kozaki muszkieterki, paleta do makijażu, aparat, filtry i statyw. No i oczywiście whisky i wędzony łosoś. Tak, jadę na północ....nie pierwszy i nie ostatni raz :-P

Wiatraki


 

00:43, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 listopada 2009
Pies - Przyjaciel

W moim domu od zawsze były psy i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Czasem myślę, że mój osobisty psi terrorysta ma wiele szczęścia. Nie każdy pies dostaje dwie michy ciepłego "żarcia" dziennie i gruby materac do spania. Nie mówiąc jeszcze o dziennej dawce pieszczot i czułych słówek szeptanych do wielkiego nakrapianego ucha. Będąc w Rogowie towarzyszył mi przez cały czas bezdomny żółty piesek. Kiedyś była taka akcja w telewizji tvn "Przygarnij kropka". Nie pamiętam na czym dokładnie to polegało, ale może ktoś przygarnie tego żółtego. Jest tak uroczy, że w sumie większość zdjęć, jakie tam wykonałam są z żółtym w roli głownej. Pies jest przesympatyczny, nie zauważyłam objawów agresji. Chyba lubi koty, bo kręciło się ich tam sporo i nie pogonił żadnego. Może żółty będzie miał szczęście. Może ktoś go pokocha. Oby...

Żółty

Żółty i ławka

Jesienny żółty

Żółty w biegu

Smutny żółty

Żółty przy drzewie

21:44, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 listopada 2009
Rajdowo czyli liczy się pasja

Prawie w każdym mieście odbywają się bardziej lub mniej legalne wyścigi bądź rajdy zręcznościowe kierowców. Oczywiście te legalne organizowane w dużych miastach są na pewno bardziej spektakularne, profesjonalnie przygotowane z pięknymi, szybkimi autami. Jendnak te mniejszej rangi zawody w małych miastach też mają swój urok. Choćby dlatego, że często biorą w nich udział chłopaki z podwórka, których znamy i widzieliśmy ile wysiłku musieli włożyć by przygotować swoją "wyścigówkę" do rajdu. Podrasowane "maluszki", "cienkie" i "BWMy" starają się o miano tego najlepszego. Nie ważne jakim samochodem się startuje, liczy się przecież pasja :-)

4 październik, Tomaszów Maz.

BWM

Maluszek

Cienki

Toyota

porszaczek

00:21, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 listopada 2009
Przystań

Chciałam kolejny raz pokazać przystań w Bronisławowie nad Zalewem Sulejowskim. Bardzo lubię to miejsce, przyjeżdżam tu od dziecka. Kiedyś z rodzicami, później ze znajomymi, a teraz na zdjęcia. Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej tata zabierał mnie i mojego brata do Bronisławowa na plażę. W niedzielę obowiązkowa była kolacja w tamtejszym barze "U Łysego". Objadałam się kiełbaską z grilla z musztardą. Bar nadal istnieje i w zasadzie niewiele się zmienił :-) Smażoną kiełbaskę nadal uwielbiam. To były szalone czasy. Niewiele wtedy człowiekowi do szczęścia brakowało.... :-)

Zdjęcia wykonane późnym popoludniem pod koniec września. Test nowego obiektywu.

Stara przystań

Najpiękniejsza łódź

23:55, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 listopada 2009
Porozmawiajmy chwilę o przyrodzie

Na dworze mamy prawdziwą jesień. Jest zimno, wieje wiatr i nie chce się wychodzić z domu. W takiej chwili warto sobie przypomnieć lato i odejść na trochę od industrialnych tematów. Kilka zdjęć z ogrodu botanicznego w Łodzi zrobione pod koniec lipca. Miło popatrzeć na żywe kolory i słońce.

Kaczka

Lilia

Liściaste

Słońce

 

23:43, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »