RSS
niedziela, 28 listopada 2010
Emocje...

Dziś nie będzie o zdjęciach, dziś będzie o emocjach, które od zawsze towarzyszą nam w codziennym życiu. Ludzi możemy podzielić na tych, którzy zawsze mówią to, co myślą, są szczerzy i szczerze okazują swoje uczucie niezadowolenia, smutku, szczęścia oraz radości. Drugą grupę stanowią ludzie, którzy swoje emocje skrywają w sobie. Nie potrafią w żaden sposób pokazać niczego na zewnątrz, ani radości, ani żalu czy smutku. Nie potrafią bądź nie chcą.

Ta druga grupa ma oczywiście gorzej...nieodreagowane emocje powodują paraliż ciała i duszy. Ci ludzie codziennie wkładają tak zwaną "Maskę przed samym sobą". Oszukują innych nienagannym uśmiech, tak na prawdę chcą oszukać wyłącznie siebie.

Czy ktoś zna sytuacje, kiedy kładzie się spać potwornie zmęczony po jakimś "silnym" wydarzeniu i nie może zamknąć oczu - śpi z otwartymi oczami? Czy ktoś zna uczucie potwornego głodu, ale nie może przełknąć maleńkiego kęsa? Czy ktoś z Was chciał zrobić kiedyś krok i nie mógł ruszyć nogą? Czy nie chcieliście napić się alkoholu, by choć w taki sposób rozładować swoje stłumione emocje, ale z obawy, że nie skończy się na jednej szklanicy nie dotknęliście nawet butelki? Czy nie mieliście ochoty krzyczeć ale nie mogliście wydusić ani słowa? Nie mieliście ochoty ryczeć, mieliście szkliste oczy, ale po policzku nie spłynęła ani jedna łza? Chcieliście by już Was tu nie było, ale ciągle tu jesteście. NIEMOC. Czasem pętla się zacieśnia, z czasem brakuje wyjść ewakuacyjnych. Miejsca do tej pory kojarzące się z ostoją ciszy i spokoju straciły swą terapeutyczną moc.

Na wszystkich pokazanych tutaj zdjęciach nie ma mojej postaci, rzęsy, oka i dłoni. Ale każde z tych zdjęć powstało na skutek emocji mniej lub bardziej silnych. Były i takie wyprawy fotograficzne, które były tak pełne skrajnych emocji od euforii, radości po żal, ból i rozpacz, że nie wcisnęłam ani jeden raz spustu migawki. I najśmieszniejsze jest to, że te nigdy nie wywołane kadry najbardziej utkwiły mi w pamięci. Blizny życia.

Emocje

Co się dzieje później? Mija kilka dni, czasem więcej, czasem mniej i znów przywdziewam "Maskę przed samym sobą". Emocje wciąż nie mają ujścia, kumulują się następne...

 

14:53, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 listopada 2010
A jesień jak to bywa w Warszawie...

Spontaniczna decyzja, kilka smsów i wyjazd do Warszawy na spotkanie z dwoma cudownymi dziewczynami. Kontakty z Kursu Foto trzeba pielęgnować.

A więc 12.00 w południe, przepiękna pogoda, Łazienki. Trzy dziewczyny, trzy aparaty, burza mózgów i modelka :-). Efektem są poniższe zdjęcia. Sporo osób mnie zlinczuje, ponieważ zdjęcia jesieni na ogół bywają w kolorze. A moje nie są. Poprzeplatałam je dywanami z liści, które opublikowałam w grudniu 2009 roku. Dla mnie to po raz kolejny pierwszyzna, mocno się zapieram przed fotografowaniem ludzi, bo nie umiem, bo nie mam podejścia i mogę jeszcze tysiąc wymówek wymienić :-)...


Justynka

Liściowo

Basia

Liściowo

Agnieszka

Liściowo

22:11, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
środa, 03 listopada 2010
Teatr Wielki czyli Sztuka w Czterech Aktach...cz. II

Dochodzę do wniosku, że chyba lepiej jednak, kiedy zdjęcia przez jakiś czas leżakują w szufladzie. Ma się wtedy do nich większy dystans. Czasem warto poczekać i zająć się nimi, gdy ma się do tego trzeźwą głowę, więcej czasu. Ostatnio bawię się zdjęciami, kiedyś zarzekałam się, że nie będą nigdy obrabiane teraz...sami widzicie. Czasem celowo popadam w pewien rodzaj kiczu, przeginam, bo ciągle się bawię, ciągle ta pasja ma być radością, a nie komercją. Więc próbuję :-).

Czasami oprócz zdjęć do szuflady chowam też aparat. Bywają bardzo długie tygodnie przestoju. Za zdjęciami się tęskni, ale co poradzić, gdy natchnienia brak. Warto czekać, na natchnienie, czysty umysł, ciekawe fotograficzne tematy i stałych sprawdzonych Przyjaciół "od zdjęć", z którymi można pojechać wszędzie. Wszystko z czasem.

Akt Trzeci - Sala Baletowa...

Miałam mały epizod z baletem. Trwał zaledwie miesiąc, bo nauczyciel nie miał ochoty dojeżdżać do małej szkoły gdzieś tam na wsi...Z tej nauki została mi świadomość, że istnieje sześć podstawowych postaw w balecie i to, że gdy stoję to moje stopy nieświadomie same układają się w III pozycji baletowej (stopy skierowane na zewnątrz, jedna ustawiona przed drugą tak, że pięta przedniej dotyka środka tylnej). Proste prawda? :-). Poniżej Krzesło w czterech aktach.

Balet

Balet

Balet

Balet

Akt Czwarty - Widownia...

Pusta widownia teatru również robiła na wszystkich wrażenie. Rzędy czerwonych krzeseł to chyba najczęstszy motyw fotografujących. Czym byłby Teatr bez widowni?

Widownia

Teatr

Widownia

Widownia

00:33, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
Teatr Wielki czyli Sztuka w Czterech Aktach...cz. I

Po raz kolejny portal społecznościowy MM Łódź zorganizował imprezę  zwaną Foto Dej i po raz kolejny z wielką przyjemnością wzięłam w tej zabawie udział. Tym razem mieliśmy możliwość fotografować Teatr Wielki w Łodzi, a dokładniej miejsca, gdzie normalnie widz nie ma wstępu. Impreza odbyła się jeszcze we wrześniu. Zdjęcia podzieliłam na cztery grupy - akty. Miłego oglądania :-).

Akt Pierwszy - Pod Sceną...

Czy ktoś z Was był kiedykolwiek pod sceną teatru? Zaskoczyło mnie to miejsce, bo bardziej przypominało mi teren opustoszałej fabryki bądź elektrowni i jeszcze w dodatku to piękne światło.

Winda pod sceną w teatrze

Pod Sceną - Lustro

Pod Sceną Teatru

Akt Drugi - Teatralne Różności...

Przez zaledwie półtorej godziny każdy uczestnik Foto Deja mógł szwendać się po pracowniach malarskich, muzycznych, garderobach i innych pomieszczeniach. To bardzo mało czasu, a gmach ogromny...

Teatralne Różności - Barek

Tak...mam pociąg do wszelkiego rodzaju szklanek, kieliszków...

Teatralne Różności - Żyrandol

Teatralne Szklanice...

I jeszcze raz moje ulubione Szklanice...

Teatralny Telefon

Teatralna Garderoba

Teatralna Stópka

00:32, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »