RSS
środa, 16 grudnia 2015
Balans...

We wrześniu miałam przyjemność uczestniczenia w kolejnych warsztatach z Via Art, tym razem skupialiśmy się na fotografii reportażowej. Temat i miejsce bardzo trudne - centrum miasta, skup metali kolorowych. Ludzie - pracownicy, których zadaniem jest uporządkowanie, sortowanie i odzyskanie wszelkich możliwych elementów. Oraz Ludzie z historią, przeszłością - zbieracze "złomu". 

balans

balans

Nie bez powodu zdjęcia "odleżały" 4 miesiące w szufladzie. Kompletnie nie wiedziałam co zrobić z materiałem, który przywiozłam z pleneru. Do czego się odnieść? Jak pokazać to miejsce bogate w ilość detali, ale jednocześnie szkicując delikatnie kilka postaci?

balans

balans

balans

Podsumowując plener i cały mijający rok był to z pewnością czas fotograficznych wyzwań. Zderzenie się z portretem, fotografowaniem człowieka z bliska, wykorzystywanie nowych technik i wskazówek, łamanie złotych zasad...

Mocno ograniczyłam ilość spontanicznych wypadów. Nie było na to odpowiednich "wewnętrznych" warunków ;-). Ważniejsze było osiągnięcie wewnętrznego balansu. Była za to ogromna determinacja i chęć pokonywania swoich słabości. Zdobycie swojej pierwszej akredytacji, udział w kilku wspaniałych warsztatach, fotografowanie człowieka oraz przede wszystkim realizacja projektu Tatry. Mogę z powodzeniem powiedzieć, że wykonałam kawałek dobrej pracy, mogę być z siebie dumna :-). 

balans

balans

balans

Na unoszenie się 10 cm nad ziemią przyjdzie jeszcze czas. Tak samo jak na spontaniczne wypady z aparatem gdziekolwiek. Jednak ważniejszych projektów niż w tym roku nie mogłam sobie wymarzyć.

Przyznaję, że martwiłam się czy utrzymam oglądalność bloga. Nie ma co ukrywać jeden post miesięcznie, to nie jest szczyt moich możliwości. Uznałam, że najważniejsza jest szczerość wobec Was - oglądających i wobec siebie samej... Opłacało się...ciągle jesteście...w niezmienionej liczbie...DZIĘKUJĘ ...:-)....za cierpliwość i wiarę ;-). 

balans

balans

balans

22:59, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »