RSS
czwartek, 17 marca 2011
Bang Bang...Bang

Stanowczo nie powinnam żyć w dzisiejszych czasach, tylko jakieś jedno stulecie wcześniej ;-). W kwietniu ubiegłego roku na blogu pokazywałam kilka okazów aut z lat 30-tych ubiegłego stulecia przy okazji wystawy w tomaszowskim muzeum. Pisałam o Al Capone oraz Bonnie i Clyde, a dziś... znowu uginają mi się kolana.

Zaledwie kilka tygodni temu obejrzałam trylogię Ojca Chrzestnego i nie miałam jeszcze wówczas pojęcia, że będę miała możliwość obejrzenia jeszcze bardziej okazałej kolekcji gangserskich aut. A więc mam na myśli tu Gdyńskie Muzeum Motoryzacji, czemu nie miałam pojęcia o jego istnieniu wcześniej??

Jest to największa kolekcja aut i motocykli z lat 30-tych, 40-tych i 50-tych w północnej Polsce. Prowadzona jest przez właściciela tych wszystkich pojazdów, który sam je zdobył, odrestaurował (właściciel prowadzi warsztat samochodowy), zna historię każdego z tych aut. Co więcej po muzeum oprowadza niezwykle sympatyczny, młody człowiek, syn właściciela - Witolda Ciążkowskiego, który opowiada niesamowite, ale jednocześnie prawdziwe historie tych "skarbów". W większości pojazdy należały do zwykłych ludzi, nie do jakiś gwiazd filmowych, więc każdy ma duszę, swoją historię i swoje minione życie.

Moim zdaniem każdy kto wybiera się na wakacje na północ od Gdańska ma obowiązek odwiedzić muzeum, które mieści się rzut beretem od zjazdu z obwodnicy w dzielnicy Gdynia Chylonia, ul. Żwirowa 2c. Ja tam zajrzę jeszcze na pewno. Tymczasem poczujmy jeszcze raz gangsterski klimat rodziny Corleone.

Stajnia

Mercedes

Buick

Amerykański Buick Master z 1925 roku, 6 cylindrów, pojemność 3126, 60 KM, 3-biegowa skrzynia, jego maksymalna prędkość to 70 km/h.

Muzeum Motoryzacji w Gdyni

Muzeum Motoryzacji w Gdyni

Muzeum Motoryzacji w Gdyni

Mercedes klasy S

Powyżej widać niemieckiego Mercedesa 170S z 1950 roku. Silnik 4-cylindry, pojemność silnika 1700, 4-biegowa skrzynia, maksymalna prędkość 115 km/h. Można było szaleć.

Muzeum Motoryzacji w Gdyni

Buick de Luxe

Amerykański Buick DE LUXE z 1931, 8 cylindrów (!), pojemność silnika 3448, 116 KM (mój Kredens ma mniej), 3-biegowa skrzynia, maksymalna prędkość to 85 km/h. Nieważne ile on połyka paliwa, oddam Kredensa chce Buick'a. Zawsze miałam pociąg do takich aut :D.

Drewniane felgi

Dziś wszyscy chwalą się swoimi felgami, jedni mają złote, drudzy aluminiowe, jeszcze inni stalowe, a czy ktoś widział drewniane?

Muzeum Motoryzacji w Gdyni

Ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem dziwnym odmieńcem blachary, no i dobrze, niech będzie i blachara :-). Kocham auta, kocham duże auta, z dużymi silnikami zwłaszcza, gdy są starsze ode mnie, lubię gangsterkę i gangsterów minionej epoki. Bang Bang...

www.gdynskie-muzeum-motoryzacji.pl



20:47, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 marca 2011
U Maxima w Gdyni...

Uwielbiam używać tego stwierdzenia znanego z tekstu piosenki Lady Pank, ale o co chodzi z tym Maximem??? Otóż Maxim to nieistniejący już lokal przy ulicy Orłowskiej 13 w dzielnicy Gdyni Orłowo. Maxim powstał na przełomie lat 70. i 80., był to bardzo eksluzywny lokal wyposażony w stylowe meble oraz dzieła sztuki. Lokal odwiedzany był głównie przez obcokrajowców, marynarzy oraz trójmiejskich cinkciarzy, którzy płacili w dolarach. Na zabawę i relaks w tym lokalu stać było jedynie najbogatszą elitę znaną z pierwszych stron gazet, jeden drink potrafił kosztować miesięczną pensję.

W latach 90. lokal upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy. Zmieniali się kolejni właściciele, Maxim stracił swój splendor i renomę. W 2008 roku teren wystawiono na licytację. Nikt nie był na tyle odważny by przejąć słynnego Maxima z Gdyni...przyznam, że cała tak historia podszyta gangsterką bardzo mi się podoba :-).


Na zdjęciach poniżej Molo w Orłowie, które było widoczne przez oszkloną ścianę Maxima. Dla mnie Orłowo to najbardziej urokliwe miejsce Gdyni (Skwer Kościuszki jest już oklepany), pewnie ze względu na klifowe wybrzeże takie jak w Jastrzębiej Górze :-). Orłowską plażę polecam latem, wieczorem można obejrzeć przedstawienia teatralne wystawiane na specjalnie zbudowanej scenie. Zresztą...co ja będę opisywać..."gdańskie" to inny świat...mój Dom :-).

U Maxima w Gdyni

Łabędzie

Łajba

Molo w Orłowie

Pensjonaty w Orłowie

Widok na molo

Rozbitkowie

23:42, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 10 marca 2011
Dom...

Nic nie jest za daleko,

gdy tego pragniesz.

Marzenia sprawiają,

że nawet najodleglejsze miejsca

stają się bliskie.

Na wyciągnięcie dłoni.

Wiatrak

...ciąg dalszy nastąpi...

21:51, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »