RSS
niedziela, 23 marca 2014
Główne prawdy...

Na początku marca brałam udział w plenerze fotograficznym organizowanym przez fundację ViaArt, miejsce pleneru Zakład Karny w Łęczycy. Niezmiernie ucieszyłam się, gdy udało mi się zdobyć miejsce, przyjemność fotografowania miało jedynie 40 osób. Czekałam na ten dzień kilka tygodni. Budynek bardzo stary, zabytkowy, grube mury, bardzo zimne wnętrza. A jak było w środku prezentuję na poniższych zdjęciach. 

więzienie Łęczyca

więzienie Łęczyca

więzienie łęczyca

Poranek tego dnia był dla mnie zaskakująco nerwowy, jechałam na zdjęcia z burzą w głowie. Nie planowałam takiego rozwoju sytuacji. W każdym razie, gdy tylko zaczęłam się poruszać po ulicach Łodzi, wszystko odpłynęło. Jak ręką odjął. Kolejny raz zrozumiałam jak cholernie potrzebuję Łodzi, jaka jest dla mnie ważna i jaka jest kojąca. Miasto, którego tak wiele osób nie lubi, wyśmiewa, obwinia, dla mnie jest balsamem dla duszy. Cholernie mnie wkurza, kiedy ktoś bezpodstawnie narzeka na swoje miejsce zamieszkania (Łódź), marudzi, że nic się nie dzieje, że tylko kopią, rozkopują...jeszcze nikt nie dokonał zmian w mgnieniu oka, na wszystko potrzebny jest czas, nakłady inwestycji i cierpliwości. Jeśli tylko będzie taka potrzeba będę bronić Łodzi słowem i zdjęciem. Bardzo dużo jej zawdzięczam. 

Więzienie Łęczyca

więzienie Łęczyca

więzienie Łęczyca

Wszystko się zmienia, moje poglądy i odczucia też. Do wszystkiego musiałam dojrzeć. Zaczynam tęsknić. Nie za przeszłością tylko wręcz przeciwnie, za przyszłością. Tęsknię za tym co będzie, za dobrem, za nowym. Jestem ciekawa przyszłości. Uchylam drzwi. Nie boję się. Czekam i jestem gotowa. Jestem dobrej myśli. A co do przeszłości to mam już zupełnie inne zdanie. Mądrzejsze, prawdziwe. Nie okłamuję samej siebie jak kiedyś. I to jest dobre. 

więzienie Łęczyca

więzienie Łęczyca

więzienie Łęczyca

więzienie Łęczyca

W życiu jest tak wiele możliwości, tyle otwartych drzwi i uchylonych okien. Świat na nikogo się nie zamyka pod warunkiem, że żyje się w zgodzie ze sobą i nie krzywdzi się ludzi idących obok. Nie trzeba godzić się na coś, co nam zupełnie nie pasuje. Nie ma takiej konieczności. Jeśli coś nam ciąży w naszym sposobie życia bądź charakterze zawsze możemy się zmienić. Podjąć próbę polepszenia samego siebie. Jeśli zbyt szybko się denerwuję mogę podjąć próbę nie brania wszystkiego dosłownie do siebie. Mogę wyluzować, przystopować. Zastanowić się czy warto tworzyć zmarszczki na czole.

Jest mi dobrze w tym momencie życia, w którym się znajduję. Nigdzie się nie spieszę. Niczego się nie boję. Jestem spokojna. Wiem, co jest dla mnie ważne. Słyszę więcej, czuję więcej i mam oczy szeroko otwarte - na nowe. 

19:35, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 marca 2014
In the meantime...

I need a part of You

On ownerless ground

I need a point of support

In my torn state of mind

I need a part of you

I need Your hand

You can save me from what?

I want to get back to all haunts

That have been hunting me

I need a part of you

I can go right

You can go to the other side

in the meantime...

Please save my heart from oblivion so that

I will always and always be Yours

I need a part of you

I want to sing to You

All songs I know

I want to get back to all haunts

Comparable to You

I need a part of you

Love is hard to find

but love is not easy to lose my Dear

That is the reason why we still here

Love is hard to find

But love is not easy to lose

I need a part of you

I can go right

You can go to the other side

in the meantime

Please save my heart from oblivion so that

I will always and always be Yours

I need a part of you

I need a part of You

I need a part of you

Please save my heart.../Mela

22:25, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »