RSS
wtorek, 13 maja 2014
Home...

Może się zdarzyć, że pojadę w miejsca, w których nigdy nie byłam. Może się zdarzyć, że stanę obok ludzi, których wcześniej nie znałam. Może się zdarzyć, że świadomie zejdę ze swojej ścieżki. To wszystko może się zdarzyć, na chwilę bądź dwie. W zależności czy będzie to dobre.

Home

Doskonale wiem, które miejsce jest moim domem. Doskonale wiem, w które zasady mam wierzyć. Doskonale wiem, gdzie są Ci, którzy zawsze sprowadzą mnie na ziemię. To nie raj, to mój DOM...zasady...miejsca...ludzie...szacunek...w szerokim pojęciu DOM.

Home

W większym bądź mniejszym ZAMĘCIE, w przyjemniejszych bądź mniej przyjemnych okolicznościach, chcę znaleźć każdego dnia jedną istotną chwilę. Chwilę na wypicie z samym sobą kubka gorącej Herbaty. Spojrzeniu w lustro z uśmiechem na twarzy. Powiedzeniu "To jest mój DOM, to nie raj, ale tutaj właśnie należę od pierwszego oddechu".

Home

Nie ma takiego zdeklarowanego Samotnika czy Outsidera, który nie pragnął by towarzystwa drugiego Człowieka. Człowieka, kompana do wieczornej herbaty, tak różnego i jednocześnie tak podobnego, mającego wady i zalety. Nie ma takiego Samotnika...

Home

Nie wierzę w sytuacje nie do rozwiązania. Nie wierzę w zamknięte drzwi. Nie wierzę we wrogów i nienawiść mimo celowej prowokacji. Nie wierzę w stracone okazje, póki życie trwa.

Home

Widzę uchylone okna. Wierzę w ludzi, których spotkałam. Wierzę w ludzi, którzy pozostali. Wierzę w ludzi, których dopiero poznam. Wierzę w czas.

Home

Na miłość nigdy nie jest za późno. Na tą zwyczajną, codzienną jak poranna herbata, która trzyma w rydzach szalony świat. Jednocześnie tą, która uskrzydla i dla niej chce się wracać do domu. Nie ma takiej Siły bym myślała inaczej. 

Home

Najdroższa mi piosenka Depeche Mode. To dla niej było warto stać kilka godzin na Stadionie Narodowym w Warszawie. Home...

Home

Czemu zdjęcia z Sanktuarium w Licheniu? Ponieważ nigdy bym siebie nie podejrzewała, że tam właśnie będę...;-).

20:51, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 maja 2014
Dzieje się Magia...

To już ostatni "urodzinowy" wpis. Mamy maj 2014, minęło 5 lat odkąd wzięłam aparat do ręki. W ostatnich tygodniach zapisałam się do kilku grup fotograficznych. Okazało się, że ludzie, którzy mnie nie znają i nie mają najmniejszych powodów by mówić dobrze o moich zdjęciach doceniają mój fotograficzny dorobek o wiele bardziej niż ja sama. Okazało się, że osoby, które tak samo jak ja fotografują, odkrywają miejsca, które ja już bardzo dobrze znam, w których byłam już tak wiele razy i do których lubię wracać :-).

Dzieje się magia

Dopiero dziś, kiedy otrzymuję tak wiele pozytywnych słów i opinii zauważyłam jak bardzo siebie nie doceniałam i jak bardzo w siebie nie wierzyłam. Moje zdjęcia nie są i nie będą artystyczne. Artystą człowiek się rodzi. Moje zdjęcia mają charakter dokumentalny. Zawsze były dla mnie bardzo ważne, ale nigdy nie sądziłam, że mogą się podobać komuś jeszcze. Dopiero dziś dostrzegam, że ta pięcioletnia droga, wyjazdy, plenery były istotne, bo doprowadziły mnie do tego miejsca, w którym dzisiaj jestem. Jest mi teraz tak strasznie miło, że ktoś mnie docenia, że ktoś mnie pochwali. Tak bardzo mnie to uskrzydla...dzieje się Magia :-)))

Dzieje się magia

Do tej pory to nie mój fotograficzny efekt się liczył, to nie moje kadry były ważne, to nie mój nastrój był istotny. Dzisiaj zdaję sobie sprawę jak bardzo byłam stłamszona. To nie moje szczęście się liczyło :-). Doskonale wiem, że teraz będzie jeszcze trudniej. Będę potrzebowała jeszcze więcej samozaparcia, że warto, że nie wolno mi spocząć na laurach. Będę potrzebowała jeszcze więcej siły i motywacji by jechać jeszcze dalej, sfotografować jeszcze więcej na przekór wszystkiemu :-). Tego wszystkiego sobie życzę. Dziś mam tyle dobrego spokoju w sobie. To niewyobrażalne, w minionym tygodniu bloga odwiedziło 1359 osób... dzieję się Magia :-))).

Dzieje się magia

21:19, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »