RSS
środa, 30 czerwca 2010
Sacrum...

Dzisiejszy wpis pozostawiam bez zbędnego komentarza, ale za to posłużę się fragmentem tekstu pioseki Sacrum... i mam małą nadzieję, że każdy kto obejrzy zdjęcia poczuje przez chwilę Błogostan ;-)

 

Błogostan

 

Sacrum bez kontaktu z otoczeniem

oka mgnienie i mogę się przenieść

w inny wymiar pozbawiony pancerza

w który codzienność bezwzględna uderza

Błogostan

Błogostan


 

22:25, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 czerwca 2010
Nieborów, Arkadia czyli... nienawidzę niedziel ;-)

Na łódzkiej ziemii nieopodal Łowicza, w Nieborowie znajduje się jedna z najbardziej prestiżowych rezydencji XVIII wieku w Polsce. Pierwotnym właścicielem pałacu był znany polityk Michał Hieronim Radziwiłł...

Pałac w Nieborowie

Miejsce to odwiedzam już któryś raz z kolei. Jednak pierwszy raz pod względem zdjęciowym. A wracając do Radziwiłła...Radziwiłł wziął sobie za żonkę piękną Helenę ;-) (no to mamy Troję). Helena była osobą wykształconą, biegle władała językiem francuskim i angielskim. Wyróżniała się urodą, elegancją i urokiem osobistym ;-). Wiele podróżowała i posiadała zainteresowania kolekcjonerskie. Któregoś razu chcąc dorównać swoim koleżankom zapragnęła mieć ogród w stylu angielskim. Ponieważ o pieniążki nie musiała się martwić, jej wybranek do biedaków nie należał ;-) zatrudniła najwybitniejszych architektów od zielenii ;-). Ogród powstał nieopodal Nieborowa, a nazwała go Arkadia, co było nawiązaniem do greckiego mitu o krainie wiecznej szczęśliwości i miłości ;-)...

Dziurawiec

Świątynia Diany

wracając do Helenki...park w Arkadii według mnie jest bardzo interesujący. Szczerze uważam, że kobieta nie była chyba w pełni zmysłów. Jest tam w sumie tylko kilka budowli, ale za to jakich :D. Kto wpadł na pomysł by zbudować mieszkalną ruinę jak na przykład budowla zwana Przybytkiem Arcykapłana...najbardziej normalną budowlą jest Świątynia Diany (sądzę, że tutaj Helenka skopiowała swoją największą przyjaciółkę Izę Czartoryską i jej Świątynię w ogrodzie w Puławach)...

Akwedukt

Świątynia Diany

...Trojańska Helenka nieźle przeskrobała, Helenka Radziwiłłowa też nie była święta...nazwijmy to delikatnie...Helenka miała swój udział w tym, że kariera polityczna męża rozwijała się tak świetnie. Helenka, no cóż...została po prostu Kochanką wpływowego ambasadora Rosji Stackelberga :D. No, ale za to Radziwiłłowie mogli wydawać pieniążki na rozbudowę przepięknej Arkadii...

Świątynia Diany

Dom Murgrabiego, Łuk Kamienny

...spacerując po Arkadii oprócz komarów przeszkadzały mi sesje ślubne, do obiektów ogólnie nie można było dojść, ponieważ przy każdej odbywała się "czuła" sesyjka. Czy świeżo upieczeni małżonkowie zgodzili by się na zdjęcia w Arkadii, krainie "wiecznej" miłości, gdyby wcześniej wiedzieli, że pomysłodawczyni Zaczarowanego Ogrodu puszczała ślubnego Małżonka kantem... ;-)??? Ojjjjj.

22:58, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Spokojnie...

Czasem człowiek robiąc zdjęcia wie, że coś z tego wyjdzie. To się po prostu czuje. Od kilku dobrych tygodni przechowuję w pliku zdjęcia, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego. Leżakują na specjalne okazje. Jest ich kilka. Będę je pokazywać przeplatając nowościami.

Zdjecie poniżej niby nic specjalnego, ale bardzo je lubię, bo gdy na nie patrzę czuję spkój. Historia też jest dość śmieszna. Pobódka 3.35 rano, bluza, druga bluza, polar, kurtka, szalik i kalosze ;-). Ogarniające mnie niewyspanie...

Spokojnie...

Zdjęcie poniżej prezentuje ze względu na stworzenie, które wlazło w kadr w prawym dolnym rogu ;-). Maks jest owczarkiem niemieckim, dziadziusiem, który już nie słyszy. Gdy pojawiłam się na jego ścieżce, gdzie leżał obok swojego domu zamerdał ogonem i szedł ze mną równo przy nodze. Widać było, że nie ma sił, od czasu do czasu przystawał, pił wodę z kałuży. Czekałam wtedy na niego. Gdy robiłam zdjęcia odpoczywał leżąc. Dostał ode mnie porcję drapania za uchem i głaskania po jego siwym już łebku. Po zdjęciach odprowadził mnie do samego auta. Spojrzał na mnie i poszedł do swojego gospodarstwa. Kocham psy. Dawno nie spotkałam tak mądrego stworzenia ;-).

Maks

21:35, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 17 czerwca 2010
Rajd Polski

Do tego wpisu zbierałam się jak pies do jeża ;-). Zdjęcia miały się pojawić tuż po powrocie z Rajdu Polski na Mazurach, ale zeszło mi z tym trochę. Powód jest oczywisty. Jak się zrobiło 600 zdjęć trudno wybrać 4 dobre :D. Mam nauczkę, focić mniej a lepiej. No cóż tak się normalnie podekstytowałam samym pobytem na tym rajdzie, że nie mogłam spuścić palca z migawki :D. Błąd. Ogólnie zabawa była mocno przednia i wcale mi nie przeszkadzało, że musiałam wcześnie wstać i nie mogłam znaleźć Orzechowa bo mój GDS sfisiował. Udało się być tylko na jednym OS-ie ale i tak bardzo się cieszę, że w ogóle byłam. A więc OS Syba, sobota 5 czerwca, godzina 7.45, miejscowość Orzechowo.

Kadry są jakie są, nie będę komentować, ważne że się świetnie ubawiłam i poznałam wielu miłych ludzi. Z góry dziękuję Mariuszowi, który przed wyjazdem pokierował mnie gdzie mam się udać, do którego miejsca widokowego. Dziękuję Ci bardzo za pomoc, mam nadzieję, że kiedyś pojedziemy razem na taką imprezę. Dziękuję nieznajomemu koledze z Łomży, który pomylił mnie z dziennikarką (tak to jest,gdy się było jedyną fotografującą babą na rajdzie :D ) i któremu obiecałam, że zdjęcia pojawią się tuż tuż ;-). A więc....

Jazda na Maxa

Tedex

Kibice

Kasza Kaszyński

Kibice

Abra Abramowski

Piknik

To co tygruski lubią najbardziej

Komarek?

23:15, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 czerwca 2010
Koralowo

Mimo, że zdjęć na wpisy mi nie brakuje postanowiłam dodać coś zupełnie świeżego. Pogoda ostatnio wręcz letnia, dość sporo jeżdżę po najbliższych okolicach i obserwuję. Dużo się dzieje ze światłem, niebem i łąkami, które uwielbiam. Przejeżdżałam dziś przez pewien przejazd kolejowy i co mnie urzekło - maki. Maki posiadają niepowtarzalny klimat, rosną w miejscach gdzie cudownie wtapiają się w krajobraz, wśród zbóż, traw i między torami kolejowymi. Podejrzewam, że to nieostatnie zdjęcia maków w tym roku na tym blogu :-). Mało kto przechodzi obok kępki maków obojętnie. Pamiętam, że w zeszłym roku jadąc na Północ widziałam całe pola maków rosnących wśród zbóż, nie zatrzymałam się wtedy, dziś nie ma takiej możliwości. Nie przepuszczę już żadnej podobnej okazji :-).

Maki

Maki

Pojedynczy

Makowo

Koralowo

22:42, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
wtorek, 08 czerwca 2010
Turnus...

 

Ostatnio zastanawiałam się, cóż ja bym takiego robiła, jak marnotrawiła swój czas, gdyby nie te zdjęcia. Bo tak na prawdę, czy u mnie w życiu dzieje się dobrze czy źle to zawsze te plenery pozwalają oderwać się od wszystkiego. Wyjście z aparatem w teren jest jak krótkoterminowy "turnus" w zakładzie dla chorych psychicznie :-), może nie do końca leczy, ale zawsze pomaga. Bo jak się zaczynam siłować nad dmuchawcem to czasem schodzi mi godzinę i się zastanawiam, ze statywem czy bez, z soczewką makro a może nie, jaki kadr? I zapominam o wszystkim nieistotnym, to istotne samo się ułoży :-). Dodać trzeba, że nie z każdym zdjęcia da się robić, trzeba to rozumieć, a nie wszyscy kwalifikują się od razu na turnus :-).

Królowa Lodu

Liść

Motylowo

Strumyk

Puch

Lustrzane odbicie

Motylkowo

Ukojenie

22:45, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »