RSS
czwartek, 28 lipca 2011
Jedzenie to rozkosz...gotuj z jjulliettąą

Uwielbiam fotografować jedzenie. Pewnie dlatego, że zaraz po sesji można wszystko zjeść ;-). 

Zapiekanki

Smacznego ;-)

22:41, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2011
Odpuszczenie...

Czasem sobie myślę,

że cudownie jest mieć świadomość

że wszystko to co najlepsze

jest jeszcze przede mną ;-)

Niebo

Dotychczas myślałam, że nie uczę się na błędach, że ciągle powielam te same wpadki. Heh i jakże w wielkim byłam błędzie. Okazuje się, że niektóre rzeczy potrafię dziś zupełnie odpuścić. I jest mi z tym odpuszczeniem cholernie dobrze i błogo. 

Zdjęć nieba u mnie dostatek. Chyba nigdy nie znudzi mi się ten temat. Uwielbiam fotografować nieboskłon z bardzo wysokimi wartościami przysłony. Zdjęcie powyżej zostało zrobione w magicznym na swój sposób miejscu - Westerplatte, do którego mogę tysiącami razy wracać, zwłaszcza w doborowym towarzystwie.

...uwielbiam tę piosenkę także w wykonaniu Muse...




22:03, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 lipca 2011
In Memoriam...

.........pik pik, pik pik, pik pik, pik pik, pik pik

pik piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.......

Dinuś

Dom Perignone hodowla Grand Canyon (Kraków) szary arlekin

nr tatuażu: 240 J

ur. 14.04.2004 r.

zm. 16.07.2011 r.

matka: Gracja Greta Oregon (arlekin)

ojciec: Samael d'Iskandar (Francja)(arlekin)

 

Dla nas po prostu Dinuś......

15:46, jjulliettaa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 14 lipca 2011
Siostrzyczka i brat...

Miałam może siedem może osiem lat, moja babcia siadała w fotelu, brała do ręki książeczkę z wierszami Marii Konopnickiej i tak nam śpiewała:

Siostrzyczka i brat

Jadą, jadą dzieci drogą

Siostrzyczka i brat

I nadziwić się nie mogą

Jaki piękny świat!...

23:02, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 lipca 2011
Niebiańskie rokowania...

Czy patrząc na zdjęcie poniżej czegoś Wam to nie przypomina? Dla mnie jest to czyste odzwierciedlenie swojego poplątanego życia. I nie piszę tego ze smutkiem... kto wie...może to tak ma właśnie wyglądać. Nie ma układów idealnych. Potrzebne są nam wzloty i upadki, by do czegoś dojrzeć, coś zrozumieć, coś docenić, a coś innego sobie zupełnie odpuścić. Nigdy nie wiemy na jak długo dane jest nam szczęście i uśmiech. 

Czy gdybym była teraz szczęśliwą posiadaczką własnej rodziny robiłabym to co robię? Wiem na pewno, że nie. Czegoś w życiu nie mam, nie dostałam, ale w zamian dzieją się u mnie inne rzeczy. Wcale nie są gorsze.

Poplątane

kocham swoje szaleństwa

toleruję swoje herezje

wzloty, upadki i słabości

uwielbiam swoje ucieczki

i żyję w zgodzie ze sobą

 

Pisałam kiedyś, że kocham patrzeć w niebo i chmury? Chyba ze sto razy ;-)...


 

23:55, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 lipca 2011
Lean on Me...

Did you really carry me when I was asleep?

Did you try to defend me when I was weak?

Did you pick me up that lonely night

when the lights died out?

and I turned to the grey side

 

Did you carry me when I was asleep?

Now you are out on the bottomless sea

so it's time for you to lean on me

Lean on Me

 

Did you lie for me

to keep me safe

Did you bare with me

when I misbehaved (...)

Lean on Me

what's that falling down

frozen on the ground

I'm trying to stop the light (...)

 


Niesamowity tekst niesamowita piosenka Oh Land - Lean 

so....

 


DID YOU TRY TO DEFENED ME WHEN I WAS WEAK?

DID YOU??

www.tekstowo.pl/piosenka,oh_land,lean_with_string_quartet_.html

13:01, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 lipca 2011
Dino - Król Przedmieścia...

Ostatnie dni głowę mam zaprzątnietą jednym - psem. Ciągle walczymy o Dionizego. Okazuje się, że Dino jest słynny w całej okolicy i ludzie, których nie znam zaczepiają mnie i proszą: Nie usypiajcie go. Wyliże się z tego.

Robimy, co możemy, wozimy na kroplówki, karmimy z ręki, dosypujemy glukozę do miski z wodą, konsultujemy się z czterema weterynarzami z różnych miast. Jednym słowem nie damy odejść Draniowi tak prosto. Terroryzował nas przeszło 7 lat i to nie jest wiek na umieranie. 

Nadal czekając w kolejce u psiego lekarza, mimo swoich 52 kg Dionizy "robi wrażenie". Ludzie pytają co to za rasa i chwalą co to za piękny pies. A w tej kolejce można poznać wiele pięknych historii, np. o szczeniaku czekoladowym labradorze, który miał zmiażdżoną kość i nieporadnie teraz chodzi, o pięknej suni podobnej to teriera rosyjskiego, która miała usuniętą śledzionę, ale już czuje się lepiej, o małym ratlerku, którego właścicielem jest mega - wielki facet, który z łezką w oku opowiada, że przyszedł tylko zaczepić pupila na wściekliznę. Wszyscy spotykamy się tam prawie każdego dnia. 

Dino - Król Przedmieścia

fot. Maciek Kopański

masakracja własna

zdjęcie z domowego albumu, wtedy z Dino byliśmy piękni i młodzi ;-)

 

Czasem nie jest ważne bieganie za codziennymi sprawami. To głupoty. Czasem wstaje sie trzy razy w nocy by jakoś psinie pomóc, to nic. Czasem ma się spuchnięte powieki od płaczu. To nic. Dino to nasz Król Przedmieścia. 

20:29, jjulliettaa
Link Komentarze (1) »