RSS
wtorek, 03 października 2017
Miuosh...Nie...

Kiedy pierwszy raz przesłuchałam płytę Miuosha "Pop" nie byłam przekonana. Bardzo szybko jednak zmieniłam zdanie. Minęło ponad pół roku od premiery krążka i na dzień dzisiejszy uważam, że Miuosh zagrał na nosie polskim raperom, spierdzielił mocno do przodu zostawiając stare bity w tyle. 

 Miuosh...Nie...

Już pierwszy utwór NIE mówi doskonale jaka ta płyta będzie i czego możemy się spodziewać. Dorosłe teksty, odważne, bez owijania w bawełnę, a kilka wulgaryzmów dodaje tylko mocy warstwie tekstowej. 


Nikt nie krzyczy "Stój", każą iść po swoje, brać co jest

Gramy codziennie jedną z ich ról, musimy być kimś dzień w dzień

Czuję, ile uciekło mi lat, gdy widzę jak krótki rzucam cień

Miałem odwagę podpalić im świat, a boję się powiedzieć im

"Nie"...

 

Nie jest dla ludzi, którzy nie akceptują przeciętności. Walczą o więcej. Idą pod prąd. Wyłamują się ze schematów. Są świadomi swojej wartości. Dla ludzi, którzy nie są bez wad i jednocześnie wiedzą, kiedy totalnie nawalają. A jednak codziennie próbują od nowa. 


(...) Znam własny koniec na pamięć

I tylko ja wiem, ile razy już tak stałem tu

Ścierając cały ten brud własnym ciałem

Przeżywałem siebie samego pół na pół

 

Do tego dochodzi muzyka, nowe elektroniczne brzmienia. Dochodzi też fala krytyki od ludzi, którzy twierdzą, że Miuosh skończył się po nagraniu pierwszej bądź drugiej płyty. Tak już jest, że grupa ludzi, określająca się fanami danego artysty oczekuje od niego, że kolejne krążki będą podobne do poprzednich. Nie pozwalają się rozwijać. 

 

Dla mnie płyta Pop jest płytą roku, nie ma tygodnia bym do niej nie wracała. Rozłożyłam ją na czynniki pierwsze i za każdym razem odkrywam coś nowego. Żałuję jedynie, że nie poznałam tego artysty wcześniej. Trafiłam na Miuosha dopiero przy współpracy z Jimkiem i NOSPR. Całe szczęście jest mi dane poznawać zupełnie inne gatunki muzyczne, nowe dla mnie. 

Pop w całości jest doskonałym krążkiem. Od kilku miesięcy dojrzewała we mnie ta myśl by obudzić "jjulkę" i podzielić się tą fantastyczną nutą. Oprócz Nie, Neonów, Miasta Szczęścia, zwracają uwagę jeszcze Tramwaje i gwiazdy oraz ukochane PERSEIDY, o których na pewno w przyszłości się odniosę. 


To jakiś żart, czy raczej wspólny syf

Nie jara mnie ten hajs, liczby, hype, kurwa mać, co za wstyd

Nie będę jak żaden z nich

Chciałem mieć inne niebo tu, śniłem tu inne sny

20:09, jjulliettaa
Link Dodaj komentarz »